Szukaj na tym blogu

Translate

piątek, 11 sierpnia 2017

Wołowina na parze

Wołowina na parze
½ kg wołowiny na gulasz
20 pieczarek
1 łyżka sherry
1 łyżeczka soli
1 łyżka sosu sojowego
1 posiekanej dymki
Potnij mięso w poprzek włókien, w kawałki o boku trzy centymetry, natrzyj winem i sosem sojowym. Wyłóż do miski i wstaw do naczynia do gotowania na parze. Gotuj (pod przykryciem) cztery godziny na bardzo małym ogniu, co jakiś czas sprawdzając, czy nie wyparowała woda. Pieczarki umyj, odetnij trzonki, wrzuć grzyby do miseczki z wołowiną, zalej szklanką wody. Gotuj na parze pół godziny od chwili, gdy zagotuje się woda w misce. Kiedy sos jest ciemno brązowy, danie jest gotowe. Przypraw pieprzem i solą do smaku.

Przepis ten nie powinien nikogo dziwić. Większość gospodarstw domowych w Chinach posługuje się kuchniami węglowymi, kuchenki gazowe czy elektryczne są luksusem. Tradycyjne naczynia do gotowania, jak garnek czy koszyk do gotowania na parze, czy też gliniane miski, są na porządku dziennym, znacznie częściej stosowane niż można by sądzić po eleganckich porcelanowych zastawach, które spotyka się w chińskich restauracjach. Podobnie rzecz się ma z domowymi przyprawami. Zwykle są one wytwarzane w małych wiejskich gospodarstwach. Tak ma się rzecz z fermentowaną soją, której zalety poznali Chińczycy już dwa tysiące lat temu. Od tego czasu zdołali wyprodukować różne jej odmiany, o różnych walorach smakowych, a nawet kolorze.

Fragment pochodzi z książki :

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Mała Lunatyczka: Niewidzialność

Mała Lunatyczka siedziała wtulona w plusz zasłony, starając się wyglądać niewidzialnie. Ostatnio ciągle starała się wyglądać niewidz...